Niezwykłe oblicza miłości!
Ona
sama nie jedno ma imię, miłość, której nie potrafimy ogarnąć, która
zbyt często nie jest tym, czego byśmy się spodziewali, doszukując się w
zauroczeniu, przelotnej miłostce, ulotnej afirmacji, czegoś wielkiego.
Uczucia, które odmieni nasze życie na zawsze.
Czasem
faktycznie coś niepozornego zamienia się w coś wielkiego, trwałego,
czasem nie potrzeba wiele, aby była to miłość na całe życie, ta jedyna i niepowtarzalna. Czasem jednak można przeżyć całe życie i nigdy Jej nie
spotkać – jej, czyli Wielkiej Miłości.
Zakochany Paryż
to film szczególny pod każdym względem, to obraz, jaki jak dotąd nie
pojawił się w kinie, przynajmniej ja takiego nie pamiętam. Oto ktoś
wpadł na pomysł, bardzo oryginalny zresztą, aby zaprosić do współpracy
kilkunastu znanych i uznanych reżyserów i dać mi wolne pole do popisu.
W
ten oto sposób powstał obraz, który stanowi, collage osiemnastu
krótkich opowieści, osiemnastu szczególnych, pięknych historii. Każda z
nich powstała w innym miejscu Paryża, każda jest inna, każda w inny
sposób dotyka miłości rozumianej w jakże szeroki i piękny sposób.
W
ten oto sposób Wes Craven zabiera widza na piękny, paryski cmentarz,
Gurinder Chadha ukazuje zderzenie dwóch, jakże odmiennych kultur,
Vinzenzo Natali wreszcie może dotknąć swojego wielkiego marzenia –
piękna kobieta-wampir w mrokach paryskiej nocy, Tom Tykwer opowiada o
historii przemijania zamkniętej w pięciu minutach, bracia Coen odkrywają
przed nami uroki paryskiego metra, czy wreszcie Isabel Coixet, która
teraz dała się poznać od najlepszej strony pięknym filmem Życie ukryte w słowach. Ale to oczywiście nie wszystko, są i inni, a wraz z nimi wiele gwiazd światowego kina.
W
projekcie z wielkim aplauzem wzięli udział, m.in.: Nick Nolte, Fanny
Adant wraz Bobem Hoskinsem, wciąż chłopięcy Elijah Wood u boku pięknego
wampira Olgi Kurylenko, niesamowita Natalie Portman, Steve Buscemi, czy
wreszcie w duecie Juliette Binoche i Willem Dafoe.
Myślę,
że wielką radość może sprawić widzowi odkrywanie wizji tego lub innego
reżysera, wizji znanych z ich wcześniejszych dokonań zamkniętych w tych
krótkich nowelkach. Z osiemnastu, dwie szczególnie mnie ujęły, kilka
zaskoczyło, jedna, może dwie zdziwiły. Ogromny, obszerny wachlarz
doznań, przeróżnych uczuć, miłość niejedno ma imię, wystarczy tylko po
nią sięgnąć i dać jej szansę.
Jest taka scena w filmie Cinema Paradiso, gdzie pojawia się montaż wyciętych z wielu filmów pocałunków, scena niezwykła, wyjątkowa i piękna. Taki też jest Zakochany Paryż,
w każdy, możliwy sposób grający na naszych uczuciach, burzący zmysły,
dający do myślenia. Film, którego nie można ominąć, film, którego nie
można nie zobaczyć, w przeciwnym razie można żałować wspaniałej,
filmowej uczty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz