Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O fotografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O fotografii. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2018

Działać na wyobraźnię

Pierwotnie miał to być inny tekst i niewykluczone, że do niego jeszcze wrócę. Faktem jest, że dzisiejszy film ukierunkował mnie na określone postrzeganie tego, czego czasem oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec. Jednak dziś, wczoraj i jeszcze kilka dni wstecz patrzeć i widzieć nabrało dla mnie zupełnie nowego sensu.
Jakże przewrotne jest to, gdy osoby niewidzące uczy się patrzeć na świat na swój odrębny sposób. Gdy padają pewne słowa w rozmowie dwóch osób niewidzących zaskakuje nas przewrotność treści tej rozmowy. W wolnym przekładzie brzmi to w sposób następujący: Musicie patrzeć tak, aby widzieć i dostrzegać wszystko to, co was otacza.
Dzięki filmowi Imagine pewne zdawać by się mogło oczywiste sprawy nabrały zupełnie nowego wymiaru. Istotna jest tutaj również myśl, której autorem jest Henri Cartier-Bresson:

(…) robienie zdjęć to „odnajdywanie struktury świata – odkrywanie czystego piękna formy”, ujawnianie, że „w tym całym chaosie kryje się porządek”.

Wyobraźnia, to coś, czego nie może zabraknąć na żadnym etapie tworzenia, szczególnie, jeśli bierzemy do ręki aparat. Wielu się zdaje, że zrobić zdjęcie to nic trudnego. Prawda okazuje się znacznie bardziej bolesna. Nacisnąć spust migawki to nie sztuka, sztuką jest mieć świadomość, że chwila, którą w przypływie dobrych uczuć zatrzymaliśmy na zawsze powinna być bezcenna. Jednak w epoce, która coraz mniej uczy myślenia paradoksalnie otaczając nas lawiną reklam, daleko jest nam do tworzenia z wyobraźnią.

sobota, 22 września 2018

Podróż w czasie

(…) Istnieje w Ameryce zawzięta podejrzliwość wobec wszystkiego, co literackie, nie mówiąc już o coraz większej niechęci wielu młodych ludzi do czytania czegokolwiek, nawet napisów w filmach obcej produkcji i na okładkach płyt, co częściowo tłumaczy rosnący popyt na książki zawierające niewiele słów, za to dużo zdjęć.
[s. 84]


Zatrzymałem się w poszukiwaniu odpowiednich słów, ale i właściwych obrazów, fotograficzna świadomość nabiera stopniowo określonego kształtu. Podróż w czasie zaprowadziła mnie do miejsca, w którym blisko dwie dekady wstecz uświadomiłem sobie, że to, co szczególnie inspiruje mnie w fotografii, to kobiece spojrzenie. Robiąc różne zdjęcia już wtedy poszukiwałem tych szczególnych kadrów, które jakże dalekie były od popularnego obecnie modelingu. Zatrzymałem się też w obrębie kilku stron książki, która stała się już wykładnią tego, o czym staram się pisać, czego staram się dotykać, wreszcie jest tym, co mnie od dawna interesuje i pasjonuje.

wtorek, 21 sierpnia 2018

Fotograficzna świadomość

W napisanym
nie tak dawno tekście zrobiłem pierwszy, ważny krok w stronę odkrycia tego, co tak naprawdę od lat pociąga mnie w fotografii i dlaczego za każdym razem, gdy mam ku temu możliwość sięgam po aparat. Jednak, czy kiedykolwiek dotrę do miejsca, w którym znajdę odpowiedź na to nurtujące mnie od dawna pytanie, tego nie wiem, nie zmienia to jednak faktu, że warto poszukiwać tej odpowiedzi bez względu na okoliczności. Dążenie do doskonałości ma to do siebie, że poszukiwanie punktu „D.” czasem prowadzi nas na skraj szaleństwa, czasem jednak odkrywamy coś, o czym nigdy byśmy się nie przekonali, gdybyśmy nie zrobili określonej liczby zdjęć za każdym razem dostrzegając w nich coś nowego.
Epoka aparatów cyfrowych dostępnych w telefonach komórkowych sprawiła, że świat został zalany obrazami, Facebook i inne portale społecznościowe, a przy tym Internet dodały kropkę nad „i”, zostaliśmy przygnieceni obrazami. Setki milionów kadrów, w których znaczna większość nie przekazuje nic godnego uwagi, tzn. twórcom się zdaje, że tak właśnie jest, a jednak prawda okazuje się znacznie bardziej bolesna. Źle się dzieje, kiedy momentami zalewa nas kicz.