Cytowany powyżej akapit stanowi puentę książki Igrzyska życia i śmierci, słowo końcowe, po które sięga autorka podsumowując swoją pracę. Ten szczególny pod każdym względem fresk wypełnia lukę w literaturze przedmiotu, jakim jest Powstanie Warszawskie. Ci właśnie Kolumbowie, choć nie tylko oni, starali się czerpać z życia wszystko, co najlepsze nie zapominając również o tym, że sport kształtuje ich charakter, hart ducha, kondycję. Pozwala coraz bardziej się doskonalić, aby talent, który im podarowano rozwijał się w nich i razem z nimi. Sport, który w późniejszych latach okupacji niejednokrotnie ratował z opresji, ratował im życie.
Agnieszka Cubała znana jest już bez wątpienia wszystkim sympatykom historii, ale przede wszystkim tego szczególnego okresu 63 dni walczącej Warszawy. Jej najnowsza książka Igrzyska życia i śmierci. Sportowcy w Powstaniu Warszawskim jest kolejnym po Skazani na zagładę? 15 sierpnia 1944, czy też Sten pod pachą, bimber w szklance, dziewczyna i... Warszawa mądrym, ciekawym, przemyślanym od początku do końca dziełem, które może i powinno spodobać się każdemu, nie tylko pasjonatowi historii, czy też Powstania Warszawskiego.
