W życiu nie ma przypadków...Kiedy odkrywałem razem z nią uroki życia w Związku Radzieckim tuż po tym, jak zaczęła się wielka Wojna Ojczyźniana i młody porucznik przeszedł dla Tatiany przez ulicę nie spodziewałem się, że tak wyraziście i pięknie można oddać tamten czas i warunki, a także miłość rodzącą się w tle. Czytając Jeźdźca Miedzianego nie zdawałem sobie sprawy, że w prosty sposób można odkryć przed czytelnikiem jakże szeroką paletę emocji, myśli i uczuć, bolesnych zmagań o kromkę chleba w walczącym z głodem i obojętnością Leningradzie.
Teraz Paullina Simons prowadzi czytelnika przez jakże zaskakującą pod każdym względem podróż przez Stany, podróż, która na zawsze odmieni życie trzech młodych dziewczyn. Powieść czyta się na jednym oddechu, choć oczywiście czasem trzeba się zatrzymać, aby przemyśleć wszystko to, czego jesteśmy świadkami. Podróż, o jakiej można marzyć, pięknym, jasnożółtym mustangiem Shelby, podróż, która w określonym miejscu i czasie jest już walką o przetrwanie.







