Obserwatorzy

piątek, 15 lutego 2019

Gangi Nowego Jorku v 2.0 (2002)

Zabieram was w podróż do miasta, które znacie, jednak nic o nim nie wiecie. Do miasta, gdzie przybywały tysiące, aby tam szukać szczęścia, nowego życia, nowych możliwości. Cofniemy się w czasie do połowy dziewiętnastego wieku, aby spojrzeć na Nowy Jork, jakiego nikt wcześniej nawet nie próbował pokazać.
Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie tam ciągnęły tłumy, gdzie na dobrą sprawę nie mogły na nic liczyć. W nikim nie miały oparcia, ich ojcem był głód, a matką bieda.
W takim właśnie środowisku dorasta mały chłopiec, Amsterdam Vallon. Od momentu, kiedy jest w stanie cokolwiek zrozumieć, dostrzega to wszystko, co jest złe, z czym walczy jego ojciec, którego zbyt szybko traci. Teraz przenoszę was w przyszłość, kiedy dziecko przeistacza się w młodego mężczyznę, pełnego buntu, poszukującego możliwości zemsty, którą żył i do której przygotowywał się przez lata. Razem z nim, z ludźmi, których zaczyna poznawać, z którymi nawiązuje kontakty, wędrujemy po brudnych zaułkach Five Points. Jest to nasza podroż, ale to on jest przewodnikiem.
W pewnym momencie poznaje człowieka, który odmienia jego życie, o którym myślał przez te wszystkie lata, człowieka odpowiedzialnego za śmierć jego ojca... Billa „Rzeźnika”.

Moje Indie No. 09

Delhi, 22:22, 33°C
Katowice, 18:52, 4°C


Nie wiem na ile interesujące były dla Was te kadry, ale uświadomiłem sobie, że to, co zaczęło się tutaj w tym miejscu na dziesięć godzin przed lotem do Polski powinno się skończyć. Bez czekania na to, co może znajdę lub nie znajdę w aparacie fotograficznym. To będzie można odkryć już na FB za jakiś czas. Mam też nadzieję, że był to dobry czas dla Was w odkrywaniu uroków Indii razem ze mną.
Stąd podróż pociągiem z Himalajów do Delhi będzie ostatnim urzekającym kadrem z tego pełnego uroków państwa. Ponownie posługując się jedynie aparatem fotograficznym w telefonie Huawei P8 lite sięgam po ostatnie cztery kadry. Pociąg, który musiał odjechać, aby jego miejsce mógł zająć nasz, dzięki temu przez całą długość peronu obserwowałem wagon, a także pewnego podróżnego, którego udało się pokazać w pewnym zbliżeniu.
Tak on, jak również my musiał być wpisany na listę, aby zająć swoje szczęśliwe miejsce w tym pociągu. Przez długi czas możesz być na liście rezerwowej, ale nie masz pewności, że pojedziesz akurat tym pociągiem. A to tylko oznacza, że nie ma wolnych miejsc i pustych pociągów w tym państwie.

Gangi Nowego Jorku (2002)

Wszystko, co zostało wykorzystane w trakcie kręcenia zdjęć, jakiś czas później zniknęło pod gruzami WTC.
 
Jednym ze szczególnie ważnych aspektów w procesie przygotowania do realizacji tego filmu było odtworzenie i zbudowanie od podstaw nie kilku makiet, ale całej dzielnicy Five Points, a także wielu wnętrz i innych elementów scenografii. Szczególnym zbiegiem okoliczności były zakończone wcześniej prace wykopaliskowe pod Dolnym Manhattanem, które miały na celu poszukiwanie informacji na temat stylu życia mieszkańców tej dzielnicy z okresu 1846 - 1863. W filmie wykorzystano blisko 850 tys. odnalezionych eksponatów, które historia jakiś czas później pogrzebała na zawsze.
Blisko trzydzieści lat wcześniej Martin Scorsese, który w swym dorobku nie miał jeszcze tylu wielkich tytułów, sięgnął po pierwsze wydanie książki Herberta Asbury'ego Gangi Nowego Jorku z 1928 roku. Od tamtej pory żył tym pomysłem, ale dopiero niedawno mógł go wdrożyć w życie. I tak zaczęły się przygotowania do tej dosyć dużej i obszernej produkcji. Trudno było znaleźć w Nowym Jorku coś, co choć trochę mogłoby przypominać dzielnicę Five Points z XIX wieku, dlatego zdecydowano się na prace w Rzymie i przeniesienie całej produkcji właśnie tam.

czwartek, 14 lutego 2019

#tryptykśląski No. 04

Alice
Ilford Plus 125, Canon 50E


Fotografia to dziedzina sztuki, którą lubię i cenię od zawsze. Tutaj zamiast słów mówią same obrazy, w innym natomiast miejscu opowiada sama o sobie - O FOTOGRAFII
Jeśli chcesz mi pozować wyślij jedno swoje aktualne zdjęcie na adres: kominek@agkaminski.pl 
Jeśli coś mnie w Tobie zaintryguje z całą pewnością pojawi się odpowiedź i chęć dalszego działania.

#tryptykśląski No. 05

Alice
Ilford Plus 125, Canon 50E


Fotografia to dziedzina sztuki, którą lubię i cenię od zawsze. Tutaj zamiast słów mówią same obrazy, w innym natomiast miejscu opowiada sama o sobie - O FOTOGRAFII
Jeśli chcesz mi pozować wyślij jedno swoje aktualne zdjęcie na adres: kominek@agkaminski.pl 
Jeśli coś mnie w Tobie zaintryguje z całą pewnością pojawi się odpowiedź i chęć dalszego działania.

#tryptykśląski No. 06

Alice
Ilford Plus 125, Canon 50E


Fotografia to dziedzina sztuki, którą lubię i cenię od zawsze. Tutaj zamiast słów mówią same obrazy, w innym natomiast miejscu opowiada sama o sobie - O FOTOGRAFII
Jeśli chcesz mi pozować wyślij jedno swoje aktualne zdjęcie na adres: kominek@agkaminski.pl 
Jeśli coś mnie w Tobie zaintryguje z całą pewnością pojawi się odpowiedź i chęć dalszego działania.

wtorek, 12 lutego 2019

Moja fotografia

Alina Białowąs - Zaufaj mi, Karolino

14 marca swoją premierę wydawniczą miała książka Zaufaj mi, Karolino, której autorką jest Alina Białowąs. Książka została wydana nakładem Wydawnictwa Replika.
Przyznać trzeba, że określony zabieg literacki, jaki zastosowała autorka staje się dla czytelnika nie lada wyzwaniem w lekturze. Po raz drugi spotykam się z literackim monolitem w pozbawionej rozdziałów książce. Brakuje miejsca na oddech, przerwę, na chwilę wytchnienia. Od czytelnika zależy jedynie, w którym miejscu zrobi sobie przerwę w dotykaniu historii Karoliny, którą życie doświadczyło boleśnie. Małżeńskie szczęście trwało bardzo krótko. Coś, co jeszcze się nie zaczęło już się na dobre skończyło. Piękne słówka i złudne gesty, coś, co oczarowało Karolinę i zamknęło jej oczy na mroczne oblicze jej przyszłego męża.
Teraz przychodzi pora, aby na nowo ułożyć sobie bez niego życie. Zaufać, to bardzo duże słowo, gdy zaufanie do mężczyzny straciło być może bezpowrotnie swoje szczególne znaczenie. Czerpać siłę z przyjaźni z Miśką, szukać wsparcia u Rodziców, choć i oni nie zawsze wydają się pomocni. Jednak, gdy odcinamy się od świata czasem wydajemy tmylne osądy nie odbierając za dobrą monetę tego, co faktycznie wydaje się dobre.

Żółta karteczka

Kiedy rozpatruje się przyczyny wybuchu powstania, należy rozumieć nastroje wśród warszawiaków, a nie zastanawiać się, czy strategia była właściwa, czy moment został odpowiednio dobrany. Niemcy doprowadzili Polaków do miejsca, z którego już nie można było zawrócić, a my desperacko pragnęliśmy obalić okupanta. Otwarta walka stała się nieunikniona.

George Szlachetko, Danuta „Wira” Szlachetko, Wira z Powstania, Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2016

Iwona Wilmowska - Zanim zapomnę

Z Iwoną Wilmowską spotykam się po raz pierwszy. Nie z nią samą oczywiście, ale z jej książką, która przyznać muszę poruszyła umysł, serce i duszę. Ryzyko się opłaciło, los postawiony w ciemno zwrócił się po wielokroć. Już pierwsze strony tej historii były dowodem na to, że autorce pisanie sprawia przyjemność, a jej słowa, lekkie i klarowne układają się spokojnie w intrygującą całość.
Swoich bohaterów autorka powołała do życia na kartach książki Tajemnice Leokadii. Teraz Agata i Kermit pojawiają się ponownie nie zdając sobie sprawy, że już wkrótce los postawi przed nimi kolejną kryminalną zagadkę. Gdyż tak się akurat składa, że lubią wyręczać policję w ich śledczych dylematach.
Kiedy pod kołami samochodu ginie Lidka, koleżanka Agaty z pracy i bliska znajoma rodziny Kermita, dosyć szybko okazuje się, że jej śmierć nie była przypadkowa, a duchy przeszłości dają o sobie znać po wielu latach. Ta tragedia kładzie się głębokim cieniem na wzajemnej relacji trzech rodzin żyjących w przyjaźni od blisko dwóch dekad.