Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 marca 2021

Joanna Opiat-Bojarska - Bestseller


Joanna Opiat-Bojarska
jest dla mnie jedną z najlepszych autorek powieści kryminalnych na polskim rynku wydawniczym. Minął już jakiś czas od chwili, gdy pojawiła się książka, Kto wyłączy mój mózg?. I choć miała być czymś, co nie będzie miało dalszego ciągu dobrze się stało, że stało się inaczej.
Dobrze się stało, że autorka poczuła bakcyla pisania powieści kryminalnych, bo z każdą kolejną historią są to coraz lepsze, ciekawsze, inspirujące, wciągające, dające do myślenia, kryminały. Jednocześnie jest to trzecia powieść ze zgranym i lubianym już przeze mnie duetem - Burza & Młody. Podkomisarz „Burza” Burzyński i jego partner, aspirant Michał Majewski zwany potocznie „Młodym”.
Sprawa Emilii Sienkiewicz pozornie wydaje się prosta. Zbyt wcześnie pojawiła się w swoim mieszkaniu, zbyt wcześnie, gdyż właśnie trwał w nim rabunek. W konfrontacji z napastnikiem nie miała szans, przypadkowe zderzenie z półką sprawiło, że zakończyła nagle swoje życie, która dopiero niedawno po wygraniu literackiego show, Bestseller nabrało barw i rozpędu.

wtorek, 17 listopada 2020

Joanna Opiat-Bojarska - Koneser

P
óźno, bo późno, ale Koneser wpadł w moje dłonie i nie minęło dużo czasu, jak wszystko stało się jasne. Jednym słowem, doskonała.
Sięgając po większą ich ilość przyznać warto, że dobrze się stało, iż Joanna Opiat-Bojarska nie zatrzymała się na jednej książce, jak pierwotnie planowała. Nie bez znaczenia jest też fakt, że powraca duet, który już dawno zyskał moją sympatię – komisarz Burza-Burzyński i jego partner Młody vel Majewski.
Sprawa Leny Pietrzak nie trafiła do Archiwum X, ale dzięki przenikliwości Młodego znalazła swoje rozwiązanie. To skomplikowane śledztwo w jakiś sposób zbliżyło obu policjantów do siebie. Można nawet powiedzieć, że pojawiła się między nimi kumpelska więź. 
Kiedy w lesie zostaje odnaleziony szkielet zidentyfikowany później, jako kobiecy, jakiś czas później zwłoki mężczyzny w zaawansowanym rozkładzie z wężem zaszytym w brzuchu wszystko wskazuje na to, że obu spraw zupełnie nic nie łączy. Nie ma żadnego punktu zaczepienia, żadnego wspólnego mianownika. Jednak policjant bez intuicji to zły policjant, a czego Burza nie poruszy, obok tego nie przejdzie obojętnie Młody.

piątek, 27 marca 2020

Maja Wolny - Księgobójca

Stary Żyd Tag z jego karczmą na skrzyżowaniu trzech zaborów z niesamowitym obrazem pięknej kultury i niepewności jutra.
Władysław Szpilman płaczący na pustym Umschlagplatzu nad losem swojego narodu.
Józek z niedowierzaniem pytający starą zielarkę, Jesteście pewna matko!?? 

Powyższe słowa dały początek mojemu spojrzeniu na książkę, która głęboko mnie poruszyła. Maja Wolny w Czarnych liściach dotknęła każdego atomu mojej wrażliwej duszy.
Natomiast Księgobójca finalnie wprowadził mnie w stan twórczej apatii. Choć od zakończenia lektury minął już jakiś czas wciąż mam określony dylemat, jak spojrzeć na książkę, która ma w sobie coś głęboko niepokojącego. Coś, co sprawiło iż odetchnąłem z ulgą, gdy dotarłem do końca tej smutnej i nostalgicznej opowieści.
Miałem i mam dylemat, w jakiś bliżej nieokreślony sposób trudno było mi poczuć sympatię do któregoś z bohaterów tej amsterdamskiej podróży w czasie. Tego nostalgicznego zapatrzenia w Mariannę, tego skazywania się na cierpienie każdego dnia, tego odsunięcia się od świata, odgrodzenia się od niego przez lata brudną szybą księgarni. Wybór Wiktora nie pozostawiał złudzeń, co do tego, że to samookaleczenie duchowe i mentalne jest mu na rękę i nigdy bo go nie zmienił.

piątek, 21 grudnia 2018

Maja Wolny - Czarne liście

Austeria
- Pianista - Pokłosie

Stary Żyd Tag z jego karczmą na skrzyżowaniu trzech zaborów z niesamowitym obrazem pięknej kultury i niepewności jutra.
Władysław Szpilman płaczący na pustym Umschlagplatzu nad losem swojego narodu.
Józek z niedowierzaniem pytający starą zielarkę, Jesteście pewna matko!??


Tekst nie dotyczy tylko filmu i z nim samym nie będzie miał wiele wspólnego, jednak w trakcie lektury Czarnych liści wędrowałem myślami od jednego do drugiego. Od tego, który dał początek do tego, który jest rozrachunkiem z bolesną, wstydliwą, tragiczną, czy może wręcz haniebną przeszłością. O pewnych sprawach nie da się zapomnieć, gumka nie pomoże oczyścić sumienia. 
Z pastelowych barw, którymi malują Magdalena Kordel, Krystyna Mirek, czy może Ałbena Grabowska słowa, którymi się dzieli Maja Wolny są jak czarno-biała lekko wytarta na brzegach rycina. A może jak ząbkowane na brzegach stare zdjęcie w sepii.

czwartek, 13 grudnia 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Ucieczka


Nie masz pojęcia,

jak mi będzie smutno bez ciebie.

Spoglądam na czystą, białą kartkę, która od dawna kusi mnie swym zniewalającym pięknem, aby postawić na niej choć kilka znaków, a jeśli się uda trochę więcej, niż kilka. Spoglądam również na okładkę trzynastej powieści Joanny Opiat-Bojarskiej i uświadamiam sobie, jak bardzo autorka rozwinęła się w tym wszystkim, co robi, choć tytuł Ucieczka pozastawia jednak malutki dysonans w świadomości czytelnika.
Jakkolwiek jest i jakkolwiek było z tym tytułem wszystko, co ukrywa się w środku pomiędzy okładkami nie pozostawia złudzeń i nie budzi wątpliwości, co do tego, że autorka z trzynastu swoich powieści uczyniła markę, która dla mnie już jakiś czas temu zyskała status Królowej polskiego kryminału.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Krzysztof Domaradzki - Detoks


Jakiś czas temu
Czarne liście przesłoniły na długo mój mentalny horyzont. Właśnie wtedy historia dwóch kobiet połączonych dramatem, który na długie lata odcisnął swoje piętno w świadomości Polaków, nie pozostawiła złudzeń, co do tego, że jest to literatura dobra, doskonała, taka, której długo, bardzo długo się nie zapomina.


(...) Od tego, który dał początek do tego, który jest rozrachunkiem z bolesną, wstydliwą, tragiczną, czy może wręcz haniebną przeszłością. O pewnych sprawach nie da się zapomnieć, gumka nie pomoże oczyścić sumienia.

Teraz, kilka wiosen i jesieni później, zupełnie niedawno, raptem kilkanaście dni wstecz wydarzyło się coś równie dobrego, intensywnego, poruszającego mentalnie wszystkie płaszczyzny ludzkiej świadomości. Coś, co tak naprawdę daje początek znacznie większej całości, gdyż jest to preludium, pierwsze zaskakujące pod każdym względem spotkanie z czystym złem, a także, a może przede wszystkim z komisarzem Kawęckim.