Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Opiat-Bojarska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Opiat-Bojarska. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 marca 2021

Joanna Opiat-Bojarska - Bestseller


Joanna Opiat-Bojarska
jest dla mnie jedną z najlepszych autorek powieści kryminalnych na polskim rynku wydawniczym. Minął już jakiś czas od chwili, gdy pojawiła się książka, Kto wyłączy mój mózg?. I choć miała być czymś, co nie będzie miało dalszego ciągu dobrze się stało, że stało się inaczej.
Dobrze się stało, że autorka poczuła bakcyla pisania powieści kryminalnych, bo z każdą kolejną historią są to coraz lepsze, ciekawsze, inspirujące, wciągające, dające do myślenia, kryminały. Jednocześnie jest to trzecia powieść ze zgranym i lubianym już przeze mnie duetem - Burza & Młody. Podkomisarz „Burza” Burzyński i jego partner, aspirant Michał Majewski zwany potocznie „Młodym”.
Sprawa Emilii Sienkiewicz pozornie wydaje się prosta. Zbyt wcześnie pojawiła się w swoim mieszkaniu, zbyt wcześnie, gdyż właśnie trwał w nim rabunek. W konfrontacji z napastnikiem nie miała szans, przypadkowe zderzenie z półką sprawiło, że zakończyła nagle swoje życie, która dopiero niedawno po wygraniu literackiego show, Bestseller nabrało barw i rozpędu.

piątek, 26 lutego 2021

Joanna Opiat-Bojarska - Niebezpieczna gra




Staję się powoli
mistrzem małej formy.
Nie pamiętam w jaki sposób pierwsza książka Joanny Opiat-Bojarskiej trafiła w moje dłonie. Czy ktoś mi ją polecił, czy też odkryłem ją sam. Jakkolwiek było i jakkolwiek jest już wtedy czułem, że na tej jednej się nie skończy i będą kolejne. Jeśli do jedynki dodamy zero to 10 brzmi już dumnie.
Z każdą kolejną powieścią świadomość autorki w pisaniu docierała się i kształtowała. Z każdą kolejną książką był to coraz bardziej wyrafinowany kryminał i pojawiali się bohaterowie, którzy zaczęli budzić naszą sympatię. Z jednej strony Młody i Burza-Burzyński, z drugiej po raz drugi do głosu dochodzi Aleksandra Wilk i ponownie ma coś ważnego do powiedzenia i zrobienia.
Los jej nie oszczędza. Rok wcześniej jej rodzinę i ją samą dotknęła bolesna tragedia. Choć tak naprawdę sprawcą wszelkich nieszczęść był on sam, kochany mąż i tatuś. Nieświadomie wrzucił Olę w otchłań bez dna.

sobota, 13 lutego 2021

Joanna Opiat-Bojarska - Gra pozorów

Wstrząśnięte. Nie mieszane. Bardzo wytrawne. Inspirujące.

W głosie kobiety pobrzmiewała wyraźna nuta sarkazmu. Policjant nie tylko to zauważył, a i cenił. Zgadzał się z angielskim powiedzeniem, że sarkazm to najniższa forma dowcipu, za to najwyższa forma inteligencji.


Joanna Opiat-Bojarska
rozwija się twórczo, zmienia nasze spojrzenie na literaturę kryminalną, wyostrza smak, podnosi poziom zadowolenia w lekturze. Z każdą kolejną książką jest to nowa, inspirująca i zaskakująca przestrzeń czasowa. Przestrzeń, w której zamyka się opowiadana historia. Dosyć szybko ewoluuje, zmienia się, od samego początku nastraja optymistycznie czytelnika, który po kilku stronach jest już pewien, że trafił w sam środek misternie skomponowanej intrygi.
Bez zbędnych wstępów zostajemy wciągnięci w zawiłości życiowe Aleksandry Wilk i dramat, który dotknął ją tak niedawno. Trzysta siedemdziesiąt cztery dni wcześniej wydarzyło się coś, co na zawsze odmieniło życie jej, a także jej rodziny.
Jednak wystarczyły dwa dni, aby wszystko czego do tej pory była pewna, co wmawiała jej policja, co wynikało ze skomplikowanego śledztwa legło w gruzach. A to tylko Poniedziałek i Wtorek, gdyż strukturę dni tygodnia ma Gra pozorów Joanny Opiat-Bojarskiej. Dwa dni, tylko dwa, a może aż dwa w trakcie których horyzont zdarzeń zmienił się diametralnie.

wtorek, 17 listopada 2020

Joanna Opiat-Bojarska - Koneser

P
óźno, bo późno, ale Koneser wpadł w moje dłonie i nie minęło dużo czasu, jak wszystko stało się jasne. Jednym słowem, doskonała.
Sięgając po większą ich ilość przyznać warto, że dobrze się stało, iż Joanna Opiat-Bojarska nie zatrzymała się na jednej książce, jak pierwotnie planowała. Nie bez znaczenia jest też fakt, że powraca duet, który już dawno zyskał moją sympatię – komisarz Burza-Burzyński i jego partner Młody vel Majewski.
Sprawa Leny Pietrzak nie trafiła do Archiwum X, ale dzięki przenikliwości Młodego znalazła swoje rozwiązanie. To skomplikowane śledztwo w jakiś sposób zbliżyło obu policjantów do siebie. Można nawet powiedzieć, że pojawiła się między nimi kumpelska więź. 
Kiedy w lesie zostaje odnaleziony szkielet zidentyfikowany później, jako kobiecy, jakiś czas później zwłoki mężczyzny w zaawansowanym rozkładzie z wężem zaszytym w brzuchu wszystko wskazuje na to, że obu spraw zupełnie nic nie łączy. Nie ma żadnego punktu zaczepienia, żadnego wspólnego mianownika. Jednak policjant bez intuicji to zły policjant, a czego Burza nie poruszy, obok tego nie przejdzie obojętnie Młody.

wtorek, 7 kwietnia 2020

Joanna Opiat-Bojarska - Zaufaj mi, Anno

Długo nie trzeba było czekać, aby po pierwszej nieśmiałej próbie opowiedzenia o Annie Rogozińskiej, która, co ważne wypadła nad wyraz dobrze, pojawiło się drugie rozdanie z dziennikarką śledczą w roli głównej.
Pierwotnie Joanna Opiat-Bojarska chciała napisać tylko jedną książkę, ale tak się jej to spodobało, że po tej pierwszej pojawiły się kolejne. Lepsze, ciekawsze, bardziej przemyślane i zaangażowane twórczo. I co równie istotne autorka odkryła w sobie lekkość słowa w gatunku, jaki bez wątpienia stanowi literackie wyzwanie. Pierwszą udaną próbą w materii kryminału była powieść, Gdzie jesteś Leno?. Literackie narodziny Anny Rogozińskiej musiały być jedynie kwestią czasu.
Słodkich snów, Anno stanowi początek serii, gdyż odnoszę wrażenie, że na dwóch odsłonach się nie skończy. Pierwsze sukcesy w Primo TV i rodzinne dramaty, których byliśmy świadkami poznając po raz pierwszy Annę, jej śledztwo dotykające szemranych interesów dwóch lekarzy, a także piętno dramatu pod Otłoczynem – to w dużym skrócie wszystko to, czego doświadczyliśmy dzięki Annie w lekturze.

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Joanna Opiat-Bojarska - Słodkich snów, Anno

Mając odczucie, że do końca nie jest już tak daleko określone przebłyski świadomości sprawiają, że coś zaczyna mi świtać. Wciągnięty bez reszty w opowiadaną historię oddaję się jej całkowicie z niecierpliwością oczekując ostatniego słowa.

To, co ważne, postawiony w ciemno los zwrócił się już po wielokroć, a lekkie muzyczne preludium, jakim była powieść Joanny Opiat-Bojarskiej, Gdzie jesteś, Leno? dało jedynie przedsmak tego, czym jest doskonała pod każdym względem literacka symfonia, Słodkich snów, Anno. Najlepsza, jak dotąd powieść w dorobku autorki.
Jej poprzednie dokonania były świadectwem tego, że bez wątpienia czeka mnie coś miłego, coś zaskakującego, coś, co w żaden sposób nie pozostawia wątpliwości, iż nie są to przypadkowe dokonania, ale umiejętnie przemyślane i dopracowane do perfekcji dzieła. Na obecnym etapie, choć do końca jeszcze dłuższa chwila śmiało mogę powiedzieć, że Anna Rogozińska wyłoniła się z nicości i na kartach powieści, Słodkich snów, Anno zaskoczyła mnie bardziej, niż mógłbym przypuszczać.
Prywatne śledztwo dotyczące szemranych interesów dwóch lekarzy i związanej z nimi śmierci na stole operacyjnym kobiety absorbuje jej umysł coraz bardziej. Historia, która wydaje się być przepustką do wielkiego świata i pracy w oddziale głównym Primo TV. Historia, która chwilę później okazuje się mieć drugie dno. I być może by go nie dostrzegała, gdyby nie pomoc kolegi ze studiów Łukasza, który z mało znaczącego faceta stała się dla Ani mężczyzną, na którym zaczynało jej stopniowo zależeć, choć sama bała się do tego przyznać. Miała też ciche wsparcie w tajemniczym B.K., który bezinteresownie zaczął podsyłać jej maile ze wskazówkami dotyczącymi prowadzonego przez nią śledztwa.

czwartek, 13 grudnia 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Ucieczka


Nie masz pojęcia,

jak mi będzie smutno bez ciebie.

Spoglądam na czystą, białą kartkę, która od dawna kusi mnie swym zniewalającym pięknem, aby postawić na niej choć kilka znaków, a jeśli się uda trochę więcej, niż kilka. Spoglądam również na okładkę trzynastej powieści Joanny Opiat-Bojarskiej i uświadamiam sobie, jak bardzo autorka rozwinęła się w tym wszystkim, co robi, choć tytuł Ucieczka pozastawia jednak malutki dysonans w świadomości czytelnika.
Jakkolwiek jest i jakkolwiek było z tym tytułem wszystko, co ukrywa się w środku pomiędzy okładkami nie pozostawia złudzeń i nie budzi wątpliwości, co do tego, że autorka z trzynastu swoich powieści uczyniła markę, która dla mnie już jakiś czas temu zyskała status Królowej polskiego kryminału.

sobota, 1 grudnia 2018

Joanna Opiat-Bojarska - To koniec, Anno


Nie pamiętam w jaki sposób pierwsza książka Joanny Opiat-Bojarskiej trafiła w moje dłonie. Czy ktoś mi ją polecił, czy też odkryłem ją sam. Jakkolwiek było i jakkolwiek jest już wtedy czułem, że na tej jednej się nie skończy i będą kolejne. Jeśli do jedynki dodamy zero to 10 brzmi już dumnie.

Akapit otwarcia powieści Niebezpieczna gra wydanej nakładem wydawnictwa Czwarta Strona, której autorką jest Joanna Opiat-Bojarska. 29 marca przynosi premierę wydawniczą najnowszej powieści autorki To koniec, Anno. 
Kiedy zdarzyło się wam przeczytać książkę za jednym podejściem od deski do deski? Kiedy mijająca za oknem noc powoli przemieniała się w szarość, aby zamienić się w słoneczny, wiosenny poranek? Nie wiem, jak wy, ale ja dziś doświadczyłem takiego niezwykłego, niesamowitego zjawiska. Spędziłem noc w łóżku z Anką.

czwartek, 27 września 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Gdzie jesteś, Leno


Z
nieukrywaną przyjemnością dotykam po lekturze lekkości tego słowa i jak już wcześniej zauważyłem jest to jak dotąd najlepsze twórcze dokonanie Joanny Opiat-Bojarskiej. Gdzie jesteś, Leno? zaskakuje od pierwszej, aż po ostatnią stronę.
Pisanie ma to do siebie, iż musi lub przynajmniej powinno mieć swój określony cel. Gdyż pisać, aby pisać to nie sztuka, sztuką jest nie robiąc wiele przemienić wodę w wino. I sztuka ta udała się autorce w doskonałym stopniu.
Tytułowa Lena – młoda, ambitna dziewczyna z zamożnego domu, która mogłaby mieć wszystko, a jednak wszystko pragnie osiągnąć własną pracą. Nie chcąc niczego zawdzięczać rodzicom. Jest szczęśliwa, inteligenta, radosna i nagle znika… Przepada bez wieści.
Joanna Opiat-Bojarska zaintrygowana pewnymi wydarzeniami z życia publicznego sięgnęła po temat, który jest godnym uwagi materiałem na powieść kryminalną. I przyznać trzeba, że potraktowała go w sposób, który nie tylko budzi podziw, ale sprawia też bardzo miłą niespodziankę w lekturze.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Gra o wszystko

Historia O.
nie pozostawia złudzeń, co do tego, że dzieje się tak dużo, iż emocje przepełniają czarkę po wielokroć, a to, co siedzi w nas głęboko ma szansę ujrzeć światło dzienne. O ile starczy ci odwagi, o ile fantazje i pragnienia nie pozostawią cienia, nie wzbudzą zwątpienia. Tylko wtedy masz szansę poczuć i doświadczyć. Poznać i zrozumieć.

----------------

Joanna Opiat-Bojarska bez skrępowania dotyka Twojego, a może też mojego pragnienia. Ulotną fantazję, głębokie wynaturzenie, trudne do ogarnięcia ludzkim rozumem zboczenie. A jednak jakkolwiek to nazwiemy nie wzięło się z powietrza, nie spadło z deszczem, nie przywiał go wiatr. Głęboko ukryty w Tobie fetysz, taki, o którym nie wiesz, że istnieje, a może wiesz, jednak boisz wypuścić go na światło dzienne. Jak jest w istocie? Pojawia się również skojarzenie z pewnym filmem, choć tam do głosu dochodziły inne powody wejścia w strefę mroku.