piątek, 31 marca 2023

Byliśmy żołnierzami (2002)

Co ty wiesz o zabijaniu?

Długo szukałem okazji, aby zobaczyć ten film. Minąłem się z nim w Stanach, później ponownie w Stanach miałem go w zasięgu ręki na DVD, teraz mogłem go zobaczyć w polskiej wersji dłuższy czas po premierze kinowej. Mogłem, zrobiłem to i nie żałuję. Dawno żaden obraz nie wywołał we mnie tak wielu emocji, tak wielkiego wzruszenia, takiej dawki łez.
Nie ma znaczenia, czy jest to średniowieczna Szkocja, desant w Normandii, interwencja zbrojna w Mogadiszu czy też wojna w Wietnamie. Wszędzie tam ginęli ludzi, wszędzie tam walczono oto, aby przetrwać, choć nie wszystkie walki były sobie równe i nie każda miała te same intencje. Jednak, jeśli mówi się o wojnie, trzeba wiedzieć, jak to zrobić.
Twórcy filmu Byliśmy żołnierzami swoje filmowe rzemiosło potraktowali bardzo poważnie, podeszli do tematu, do pierwszej, bardzo krwawej bitwy wojny wietnamskiej z wielkim szacunkiem. Nie zrobili z niej widowiska w stylu Rambo, pokazali historię w sposób mądry, przemyślany, inteligentny, pokazali inny wymiar wojny, która jeszcze wtedy nie była wojną, lecz było do niej bardzo blisko.

Wioletta Leśków-Cyrulik - Sezon zamkniętych serc

Pisać każdy może
trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak to komu wychodzi. Czasami człowiek musi, w innym przypadku literki nigdy nie dadzą mu spać. Ta bardzo swobodna parafraza doskonale znanej piosenki wprowadza nas w istotę zagadnienia, jakim jest debiut.
Tak naprawdę piszą teraz wszyscy. Pisanie stało się modne, choć nie zawsze dające określone korzyści, o materialnych zupełnie nie wspominając. Kilkanaście godzin wcześniej pisałem o sile przyciągania, jaką daje dobrze zaprojektowana okładka. Również o tym, że nie należy po okładce oceniać tego, co ukrywa się w środku, choć Sezon zamkniętych serc właśnie dzięki niej, okładce, już na starcie bardzo zyskuje.
Nie wiem, czy autorka pisząc miała już przemyślany temat od początku do końca i wystarczyło łączyć jedynie odpowiednie punkty na kartce, czy też powieść nabierała kształtu spontanicznie w trakcie pisania. Jakkolwiek było Sezon zamkniętych serc nie jest taką sobie powieścią, jakich wokół wiele, ale jest bez wątpienia dziełem, z którego autorka może być dumna.
Podróż na koniec świata, bo bez wątpienia tak można pomyśleć o Islandii, może być podróżą w akcie desperacji. Wrzuceniu wszystkiego do jednego worka i z bagażem doświadczeń szukaniu swojego zupełnie nowego miejsca na ziemi. Im dalej, tym lepiej. Z zadrą w sercu, z wielkim ciężarem przygniatającym duszę.

czwartek, 23 marca 2023

Kod dostępu (2001)

Można użyć stwierdzenia
, że obecne kino dzieli się na to, które powstało przed Matrixem, a także to, które czerpie z jego źródeł. I nie chodzi tu o wierne kopiowanie, jedynie o sięganie po liczne rozwiązania wizualne i techniczne tam wykorzystane. Tak jest też w przypadku Kodu dostępu. Pierwszy po bardzo długiej przerwie, dynamiczny, inteligentny film akcji, a może raczej gatunek filmowy, który można nazwać wirtual-thriller.
Warsztat reżyserski Dominic Sena rozwinął tworząc teledyski dla wielu gwiazd muzyki rozrywkowej, m.in. Davida Bowie, Tiny Turner, Janet Jackson i innych. Jego filmowym debiutem była uznana w świecie filmu Kalifornia z Bradem Pittem, Juliette Lewis i Davidem Duchownym.
Założeniem reżysera było stworzenie historii, której jeszcze nikt nie opowiedział, pokazanie ujęć, których jeszcze nikt nie zrobił, wykorzystanie miejsc, gdzie nie dotarła żadna kamera.
Jeśli do zgarnięcia jest 9,5 miliarda dolarów, to czy można mieć skrupuły, aby po nie sięgnąć? Sądzę, że nie. Podobnie myśli charyzmatyczny Gabriel Shear (kolejna, zawodowa rola Johna Travolty). Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych, tym bardziej, że stawką są niewyobrażalnie duże pieniądze. I tu pojawia się odpowiednia działka dla hakera. Jako, że jest najlepszy, nie powinno być problemu. Ale wszystko jest możliwe...

poniedziałek, 13 marca 2023

Dziewczyna z perłą (2003)

Sztuka ma czasem inny wymiar...

Rok 2004, przynajmniej jego początek, jest dominujący pod względem adaptacji filmowych, które poznaję z ekranów kinowych w trakcie mojego pobytu w Stanach. Co ciekawe, Dziewczyna z perłą jest kolejną książką, po Domu z piasku i mgły, którą poznałem tutaj, tu też miałem możliwość poznać jej adaptację.
Historia życia siedemnastowiecznego, holenderskiego malarza Johannesa Vermeera, który tak, jak zapewne wielu, żył z tego, co namalował, a jeśli nie namalował nic? Wtedy myślę, że wniosek jest prosty. W sztuce, a chyba szczególnie w malarstwie istotną rolę pełnił mecenas, od którego zależało bardzo wielu. Być albo nie być, żyć dostanie lub umierać w nędzy. To on zamawiał obrazy, to dla niego malowano, to on miał w zasadzie ostatnie słowo w każdej kwestii. Wiek siedemnastu to także okres panowania Rembrandta.
Oglądając miałem świadomość, iż twórcy filmu skupili się tylko na jednym, lecz jednocześnie przewodnim wątku książki. Gdzieś na bok poszło wszystko to, co w gruncie rzeczy, dotyka młodą dziewczynę na służbie w bogatym domu. Duże znaczenie miała tu sytuacja rodzinna, lecz tego nie dostrzeżemy w filmie.

niedziela, 12 marca 2023

Joël Dicker - Ostatnie dni naszych ojców

(…) Piętnastoletnia Nola i o dziewiętnaście lat starszy Harry Quebert, w określonym miejscu i czasie poruszyła ich miłość niezwykła, niesamowita, urzekająca, miłość niemożliwa, choć, czy dla miłości jest coś niemożliwego? I wreszcie zbrodnia, która po ponad trzech dekadach nagle wychodzi na światło dzienne burząc piękne, uporządkowane życie Harry’ego Queberta. To wciąż tylko półmetek, to recenzja, która nie jest jeszcze recenzją, to książka, która już mnie przyciąga ku sobie, to opowieść, której nie można się oprzeć.

Moje pierwsze spotkanie z jego prozą miało efekt niezwykły, ujmujący, ponadczasowy. Joël Dicker, Prawdą o sprawie Harry’ego Queberta przesunął horyzont w literackiej galaktyce zdarzeń bez cienia nieśmiałości opowiadając historię, która przez długi czas nie miała i nadal nie ma sobie równych.
Ostatnie dni naszych ojców, choć wydane w tym samym 2012 roku pozostawały, jakby w cieniu tej pierwszej powieści, która chwilę po wydaniu stała się wielkim hitem. Jednak w żaden sposób nie ujmuje to siły i wartości powieści opowiadającej o dzielnych agentach SOE o jakże odmiennym spojrzeniu na ten temat, niż to, co poznaliśmy dzięki Czasowi honoru. Przyznać też trzeba, że Joël Dicker nie poszedł na skróty upraszczając i chyba w jakiś sposób zakłamując faktyczny wizerunek agentów SOE i tego w jaki sposób i w jakich okolicznościach byli zrzucani nad obszar swojego kraju. 

sobota, 11 marca 2023

Rodzina od zaraz (2018)

Kino familijne ma różny kształt, różną formę, są filmy lepsze i gorsze i jest też interesująca Rodzina od zaraz.
Obraz, który ma w sobie niesamowitą siłę przekazu, który onieśmiela i wzrusza, który pobudza do refleksji, a także głęboko coś w sercu porusza. Gdyż Rodzina od zaraz nie jest kolejnym nijakim filmem familijnym, ale zaskakującą historia z przemyślanym scenariuszem w którym dorośli muszą zmierzyć się nieznanym zupełnie dziecięcym światem. Gdy dostają w pakiecie niesforną nastolatkę z dwójką młodszego rodzeństwa.
Zderzenie tych dwóch przeciwstawnych światów - białych poniekąd dorosłych i latynoskich dzieci będzie źródłem wielu przynajmniej na początku starć i spięć, gdyż trzeba się dotrzeć, aby się zrozumieć. Rola Lizzy (doskonała w swej roli Isabela Moner) będzie w tym wszystkim kluczowa. Zwracam też uwagę na piosenkę w napisach końcowych, w której można się zakochać, która może się podoba, która...