Tańcząc z wrogiem to fascynująca, wzruszająca, ale przede wszystkim optymistyczna historia życia jego ciotki Rosie Glaser. Życia wypełnionego muzyką, tańcem, ale też piętnem Auschwitz i koszmarem innych obozów, w których się znalazła biorąc udział w marszu śmierci chwilę przed wyzwoleniem obozu Auschwitz.
Nigdy nie utożsamiała się z faktem, że jest holenderską Żydówką, ignorowała zakaz noszenia gwiazdy Dawida, z podniesionym czołem walczyła o swoje, jej szkoła tańca przeszła do historii, jej życie było wyjątkowym świadectwem czerpania z życia wszystkiego, co najlepsze nawet w koszmarze wojny, kiedy przyszło jej żyć.
Niedane mi było jednak spróbować szczęścia. W Westerbork spędziłam dwa dni zamknięta w ciasnym pomieszczeniu, po czym ruszyliśmy w dalszą podróż na wschód, do starej wioski u stóp Beskidów, wsi o nazwie Auschwitz.